PAŁAC KUŹNI [JORDANIA]

English version here

Eksplorując południową, mniej znaną część jordańskiej pustyni Wadi Rum, zauważam leżącą u wysokiego, skalistego podnóża, niezwykłą budowlę przypominającą pałac. Sceneria przypomina mi ujęcia z filmu Lawrence z Arabii, nagrodzonego Oscarem starego klasyka. Brakuje tylko karawany wielbłądów i ludzi. Kto mieszkał w tym miejscu i dlaczego zdecydował się je porzucić? A może opuszczona budowla służyła za plan nieznanego mi filmu? W końcu na tle tej surowej, przypominającej powierzchnię obcej planety scenerii kręcono takie hity jak Marsjanin, Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie, Czerwona planeta czy Prometeusz. Zaciekawiony podjeżdżam bliżej. Wielkie drewniane wrota nie drgną nawet o milimetr, jakby celowo nie chciały zdradzić skrywanej za nimi tajemnicy. Na szczęście tył kompleksu nie jest ufortyfikowany, co ułatwia wejście do środka.

Centralne miejsce pałacu zajmuje budynek zwieńczony kopułą. Przypomina niewielki meczet, wokół którego wybudowano kilkanaście mniejszych budynków. Większość z nich jest zamknięta. Zresztą nawet gdyby pozostały otwarte, to gruba warstwa nieodgarnianego od dawna piasku skutecznie uniemożliwiłaby mi dostęp. Na szczęście do środka mogę zajrzeć przez położone wyżej okna albo wejść przez sieć podziemnych tuneli, które – jak szybko odkrywam – łączą wiele pomieszczeń.

Widok wnętrz zamiast pomóc w rozwiązaniu zagadki, nasuwa mi jeszcze więcej pytań. Pomieszczenia pełne są najdziwniejszych przedmiotów i urządzeń, których obecności na środku pustyni nigdy bym się nie spodziewał. Ruchome wrota, zapadnie i kruszarki. Dziwne mechanizmy, przekładnie i dziesiątki podobnych przedmiotów o nieznanym przeznaczeniu. Czy to opuszczona kopalnia albo więzienie z salą tortur na środku pustyni? Gdyby pałac wybudowano dzisiaj, pomyślałbym, że jest to wielki escape room.

Dopiero po powrocie do domu i sprawdzeniu kilku informacji odkrywam tajemnicę pałacu. Nagle wszystkie elementy zaczynają do siebie pasować.

Pamiętacie francuski teleturniej Fort Boyard rozgrywający się w forcie o tej samej nazwie? To jeden z najpopularniejszych teleturniejów lat 90. ubiegłego wieku i prekursor takich programów jak Czynnik Strachu (Fear Factor) i Ryzykanci (Survivor). Dzięki jego popularności ci sami producenci zdecydowali się nakręcić podobny program, tym razem na terenie jordańskiej pustyni Wadi Rum. W nowym teleturnieju dwie dwuosobowe drużyny brały udział w konkurencjach, które w pierwszym etapie toczyły się na pobliskiej pustyni, a następnie w pałacu. Finał rozgrywki odbywał się w głównym pomieszczeniu pałacu zwanym kuźnią, gdzie zwycięska para otrzymywała szansę dosłownego przelania nagrody w złoto, czyli własnoręcznego przetopienia sztabek złota – głównej nagrody teleturnieju. Jak to wyglądało w rzeczywistości można zobaczyć na trailerze reklamującym teleturniej.

     

Niestety, mający swoją premierę w 1999 r. teleturniej Pustynne Kuźnie (Desert Forges) szybko okazał się totalną klapą. Z uwagi na niską oglądalność z sześciu nakręconych odcinków wyemitowano tylko trzy. Publiczność była rozczarowana. Wstrzymano produkcję kolejnych części, a położony w kosmicznej scenerii pałac porzucono na łaskę natury – wszechobecnego słońca, piasków i gwałtownych wiatrów, które powoli ale systematycznie niszczą całą budowlę. Lawrence z Arabii z pewnością nie byłby z tego dumny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *